piątek, 11 sierpnia 2017

Książki w bardzo zachęcającej cenie..........


        Każdego mola książkowego, który na dodatek jest, tak jak i ja,  kolekcjonerem książek cieszy możliwość powiększania swej biblioteczki domowej w możliwie najtańszy sposób. Toteż szukamy takich okazji wypatrując obniżek cen w księgarniach stacjonarnych czy też internetowych lub kupujemy książki już czytane, co dla niektórych z nas ma dodatkowy urok.
I ja taką okazję wypatrzyłam w księgarni internetowej Selkar.pl, który dla części swej oferty książkowej zastosował obniżkę aż do -80 %.  A wśród nich można znaleźć sporo ciekawych  powieści znanych autorów, takich choćby jak zaprezentowane w poście.






Losy kobiety walczącej o niezależność w świecie, w którym w oczach społeczeństwa i w świetle prawa żona jest jedynie własnością swojego męża. 
Pojawienie się we dworze Wildfell Hall pięknej i tajemniczej wdowy wywołuje wielkie poruszenie i huragan plotek wśród okolicznych mieszkańców. Jednym z nich jest coraz bardziej zaintrygowany nową sąsiadką Gilbert Markham. Czy młoda kobieta skrywa jakiś mroczny sekret? Kiedy żyjąca pod przybranym nazwiskiem ,Helen Graham, pozwala dżentelmenowi na lekturę swojego dziennika, na jaw wychodzą wstrząsające szczegóły jej nieszczęśliwego małżeństwa i dramatycznej decyzji o porzuceniu męża. Wydaje się jednak, że nikt nie może uciec przed przeszłością...






Charlotte Brontë jest bez wątpienia autorką trzech niezwykłych książek: Jane Eyre, Shirley i Villette. Do dziś nie wyjaśniono, czy pozostałe powieści sygnowane nazwiskiem Brontë (Wichrowe Wzgórza, Agnes Grey oraz Lokatorka Wildfell Hall) wyszły spod jej pióra czy też rzeczywiście całe rodzeństwo było na równi utalentowane i mamy do czynienia z działami trzech sióstr.
Niewątpliwe jest również to, że Charlotte zostawiła w swoich papierach cztery Niedokończone opowieści. Jest to równie niezwykła proza, jak wszystko co pisała. Dlatego też dziś proponujemy czytelnikom i miłośnikom geniuszu Brontë te cztery niedokończone utwory, wierząc, że dalsze ich wątki rozwinie Wasza wyobraźnia.






Shirey, napisana przez Charlotte Brontë zaraz po ogromnym sukcesie Jane Eyre, była powieścią bardzo oczekiwana, przy czym z góry stawiano jej wysoką poprzeczkę. Sprostała im. Jest to pełna pasji opowieść o konflikcie klas, płci i pokoleń, toczącym się wśród wrzosowisk północnej Anglii i na tle niespokojnej epoki wojen napoleońskich. Borykający się z przeciwnościami losu młody przedsiębiorca, Robert Moore, sprowadza do swej fabryki nowoczesne maszyny, czym naraża się lokalnej ludności do tego stopnia, że doczekuje się zamachu na swoje życie. By ratować podupadający interes, Moore rozważa zdobycie pieniędzy w mało etyczny sposób. 
Bohaterami tej pełnej rozmachu opowieści są dwie kobiety i dwóch mężczyzn. Zamożna i dumna Shirley, nieśmiała Caroline, ubogi guwerner Louisie, oraz wspomniany już Robert. Czwórkę tą łączy skomplikowana sieć uczyć, którą Autorka sprawną dłonią rozwikłuje na naszych oczach




Nowa powieść autorki bestsellerowych "Kobiet z Czerwonych Bagien". Maksym Bromski, dziś menedżer w koncernie samochodowym, w dzieciństwie wszystkie wakacje spędzał u dziadków na wsi. Właśnie tam piętnaście lat temu, dzień po własnym weselu, zaginął jego jedyny kuzyn, Andrzej. Maksym nieustannie wraca w to miejsce. I fizycznie, i we wspomnieniach. Po dwóch stronach tej samej rzeki wciąż żyją najważniejsi dla niego ludzie i tylko oni już mu pozostali: babka, dziewczyna z sąsiedztwa, z którą kiedyś spędzał każdą wakacyjną chwilę, oraz największa miłość jego życia. Dramatyczne wypadki z przeszłości mają swój finał współcześnie, o czym Bromski, budząc się pewnej nocy w hotelowym pokoju obok ciała nieznanej kobiety, jeszcze nie wie. Nie pojmując zdarzeń, nie panując nad rzeczywistością, która rzuciła go w sam środek makabrycznej zbrodni, ucieka w przeszłość, kiedy to u boku najbliższych, w równie dramatycznych, dotąd niewyjaśnionych okolicznościach, skończyło się jego dzieciństwo.





Opowieść o przemijaniu i nieprzemijaniu. O wielkiej miłości, która zniszczyła przyjaźń, i o przyjaźni, która pokonała trudną miłość.Stara willa w sennym kurorcie, a w niej kobiety, które los zetknął ze sobą po wielu latach.Lili, ekscentryczna właścicielka wilii, dawno temu oświadczyła swej przyjaciółce, że nigdy się do niej nie odezwie, i wytrwała w tym postanowieniu sześćdziesiąt pięć lat.Ada w dzieciństwie przyjeżdżała tu z matką, żeby leczyć chore serce. Jej owiany tajemnicą pobyt przedłuża się na całe lato.Kalina miała wszelkie predyspozycje, aby stać się wielką artystką, ale wszystko w swoim życiu, łącznie z licznymi talentami, zaprzepaściła.Lili, Ada i Kalina - a między nimi stara Józefa, dawniej pomoc do wszystkiego, teraz odsunięta od wszelkich zajęć - spędzają wiele miesięcy pod jednym dachem. Złość, gniew, a przede wszystkim obojętność, z czasem zmieniają się w przekonanie, że z każdego życia da się coś uratować. Wystarczy tylko o to coś zawalczyć.Wiktor, który rozpoczyna i kończy tę opowieść, nie znalazł się tam przypadkiem.Nic tam nie działo się przypadkiem, choć od przypadku wszystko się zaczęło.




W oddalonym od głównych dróg bieszczadzkim zakątku znajduje się pensjonat Magnolia. Jego niepowtarzalną atmosferę tworzą niezwykłe kobiety: Czesia Gawińska, wspaniała kucharka, malująca obrazy Doris, kelnerka Małgorzata, Marlena, która zagląda tu codziennie na kawę. Pewnego dnia do Magnolii przyjeżdża autor popularnych niegdyś kryminałów Maurycy Murawski. Pragnie odszukać miejsce, które dawno temu zaczarowało go niezwykłą aurą, inspirując do napisania pierwszej powieści.
Maurycy poznaje emerytowanego komendanta policji, który każdemu, kto zatrzymuje się pod sklepem na środku wsi, pokazuje fotografię zaginionej dziewczynki. Robi to już od dwunastu lat. Autor powieści kryminalnych i były policjant pochylają się nad tragicznymi wydarzeniami z przeszłości, z którymi teraźniejszość, z kobietami z Magnolii w roli głównej, zdaje się nie mieć nic wspólnego. Ale tylko do pewnego momentu.






W Czerwonych Bagnach od zawsze mieszkały kobiety. Mężczyźni pojawiali się tu na krótko i zaraz odchodzili. Na zawsze. Klątwa czy przypadek? Julianna, Amelia, Rozalia, Anastazja - kolejne pokolenia nauczyły się walczyć samotnie z przeciwnościami losu, który nie szczędził im tragicznych doświadczeń. To miejsce było ich azylem, dawało siłę i poczucie bezpieczeństwa. Do Czerwonych Bagien przyjeżdża Kornelia, najmłodsza z rodu samotnic, by dojść do siebie po niedawnych ciężkich przejściach. Ona też urodziła córeczkę i także wychowuje ją sama. Zbliża się dzień setnych urodzin prababki Róży. Dla Kornelii będzie to początek nowego...


Wszystkie mnie kuszą...........co o nich powiecie? Pytam, bo z pewnością wiele z Was już je czytało, lub ma na półkach swych biblioteczek.

Upał sprawia, że marzy mi  się dużo  wody....najlepiej morskiej, ale jest to nieosiągalne. 
Ale są tacy, którym wystarcza nasz czchowski zalew.


zdjęcie mojego autorstwa
__________________________________________

Zdjęcia książek i ich opisy pochodzą ze strony Selkar.pl

środa, 9 sierpnia 2017

Dzisiejsze nabytki książkowe w poście z cyklu środa z czytaniem - #3



       I znów środa z książką w ramach spotkań u maknety. A ja akurat dzisiaj byłam w swym mieście powiatowym, czyli w Brzesku,  a gdy tam jestem zawsze przechodząc koło księgarni















nie omieszkam zaglądnąć do wystawionego przed nią pojemnika, który od jakiegoś czasu jest tam jest umieszczany  :


Ciekawość moja, która przyciąga mnie do przepatrzenia pojemnika, nie zawsze kończy się zakupem książek, mimo nawet zachęcających cen. Do tej pory zdarzyło się to raz, ale dzisiaj nie udało mi się oprzeć, gdyż  w pojemniku znajdowało się naprawdę sporo książek  interesujących. Jednak zdecydowałam się tylko na dwie - za jedyne 20 zł razem :



 O "Skazach" czytałam wcześniej, z drugą nie spotkałam się w blogosferze, ale wydała mi się równie interesująca, jak pierwsza.
W trakcie płacenia za książki mój wzrok padł na zakładki i dwie magnetyczne, które wyróżniały się swą urodą, stały się moją własnością. Każda ma inny urok. Jedna urok konia a druga urok cepeliowski.





Było o zakupach a teraz króciutko  o czytelnictwie. Czas kanikuły nie sprzyja mojemu czytelnictwu, ale czytam. Mam za sobą lekturę "Gobelinu" Barbary Kosmowskiej a czytam "Lód i woda, woda i lód" Majgull Axelsson. Mam nadzieję obie zaprezentować na blogu, gdyż to bardzo dobra, emocjonująca i pobudzająca do refleksji,  literatura.



niedziela, 6 sierpnia 2017

Przemienie Pańskie oczami Jerzego Dudy - Gracza.........





                 Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie! Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: Wstańcie, nie lękajcie się! Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im mówiąc: Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie.

                                                                                          (Mt 17,1-9)




Obraz ten Jerzy Duda -Gracz, który jest jedną z największych jego  realizacji składająca się z sześciu płócien,   namalował w 1995 roku a znajduje się on w kościele p.w. Przemienienia Pańskiego w Toporowie. Artysta podarował go parafii z sentymentu do pobliskiego Kanionu, w którym bywał w latach 80-tych ubiegłego wieku na plenerach malarskich.

Warto w czasie wędrówek letnich odwiedzić to miejsce......ja mam bardzo daleko, a szkoda.






sobota, 5 sierpnia 2017

Lipcowe podsumowanie i książki zauważone.......


                           
                                 Zacznę tego posta  maleńkim podsumowaniem lipca.  Na blogu niewiele się działo, ale za to udało mi się przeczytać, jak na moje czasowe możliwości,  sporo, bo w sumie aż cztery książki.
Piszę "w sumie" sumie, gdyż skończyłam czytać zaczęty w czerwcu "Psalm u kresu podróży" a także prawie do połowy przeczytałam "Pana Prousta", którego odłożyłam dla Agnieszki Perepeczko i jej książki "Babie lato, czyli bądź szczęśliwa całe życie" a to po to, by wziąć udział w dwu wyzwaniach równocześnie chociaż jedną książką...i udało się. I jeszcze dwie : "Gobelin"  Barbary Kosmowskiej i "Zatrzymać dzień" . Każda z tych książek  dostarczyła mi innych emocji ...może uda mi się chociaż pokrótce na blogu je zaprezentować. Ale teraz chciałam Wam zwrócić uwagę na książkę "Zatrzymać dzień", która opowiada o tym, że cuda się zdarzają i można osiągnąć to co wydaje się niemożliwe. I bez względu jak sobie je tłumaczymy możemy sami w nich brać udział.....o warunkach jej nabycia przeczytacie na stronie zatrzymaćdzień.pl.

W drugiej części tego posta prezentuję książki, które w masie tam sprzedawanych książek  zwróciły moją uwagę, gdy weszłam na stronę Selkar.pl.  Dwie pierwsze to nowości, które wnoszą bogate w duchowość treści, a z pozostałymi nie spotkałam się w blogosferze, mimo że wydają się być również interesujące.












Myślał, że będzie to studniowy spacer od bieguna do bieguna Europy. Okazało się, że była to najtrudniejsza wyprawa w jego życiu.
W 2015 roku Marek Kamiński wyruszył w pieszą wędrówkę z rosyjskiego Kaliningradu do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Od  "biegunu rozumu" - grobu Immanuela Kanta - po "biegun wiary", grób świętego Jakuba Apostoła, który jest najpopularniejszym celem pielgrzymek Europejczyków.

Chociaż wcześniej zdobył już oba polarne bieguny Ziemi, wspiął się na Mont Blanc. Kilimandżaro i przeszedł Pustynię Gibsona w Australii, dopiero wędrówka drogami i bezdrożami Europy okazała się jego najtrudniejszym przedsięwzięciem. Była to nie tylko wyniszczająca, licząca ponad trzy tysiące kilometrów trasa, ale również podróż w głąb siebie. A także w głąb historii Europy, gdyż drga Marka Kamińskiego wiodła przez pola wielkich bitew i przecinała fronty największych wojen ludzkości.
"Trzeci Biegun" to poruszająca opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości, własnego duchowego bieguna, na szlaku, wokół którego rodziła się tożsamość dzisiejszej Europy.




Nazwisko pani Józefy Hennelowej łączone jest często z terminem "Kościół otwarty". Każdy go rozumie inaczej, ale mnie jest bliskie znaczenie, które w swoich pismach nadał mu papież Franciszek. Oznacza ono u niego ni mniej, ni więcej jak "Kościół miłosierdzia?. Z kart tej książki płynie właśnie taka wrażliwość i takie miłosierdzie, o którym mówi papież.
bp Grzegorz Ryś

Rozważania zawarte w niniejszym zbiorze charakteryzują paradoksy: precyzja argumentów wyrażona w felietonowej formie, uniwersalność pytań wynikających z bieżących wydarzeń, jasny przekaz ujęty w ramy bogatej polszczyzny.
Najważniejszy z paradoksów dotyczy jednak samej treści prezentowanych tu tekstów. Mówią one o byciu w Kościele i byciu częścią narodu, co wbrew dominującym trendom dla Autorki jest równoznaczne z ciągłym stawianiem elementarnych pytań, kwestionowaniem konwenansów i stereotypów. W tej książce Józefa Hennelowa jawi się nam, jako jedna z najprzenikliwszych obserwatorek życia w Polsce XXI wieku.



Trond Sander zawsze pragnął zamieszkać na pustkowiu. Swoje zamierzenie może zrealizować w wieku sześćdziesięciu siedmiu lat, po śmierci żony. Spokój, który spodziewa się znaleźć w mroźnych norweskich lasach, nie będzie jednak zupełny. Pewnej nocy Trond poznaje swojego jedynego sąsiada, a spotkanie z nim nieoczekiwanie budzi wspomnienia. Mężczyźni spotkali się już w 1948 roku, kiedy piętnastoletni bohater spędzał z ojcem wakacje na farmie. Doświadczenia, które chłopak zebrał tego niezwykłego lata - tragiczna śmierć niewinnej osoby, gorycz zdrady, pierwsza miłość i pierwsze doświadczenia erotyczne - miały wpływ na cały jego dalszy los.
"Kradnąc konie" to nastrojowa opowieść o upływie czasu, zmieniających się niepostrzeżenie etapach naszego życia. Fascynujące, parne, pełne emocji lato młodego bohatera miesza się z chłodną, spokojną aurą jego starości. Książka napisana przejrzystym, sugestywnym językiem, na długo pozostaje w pamięci.






Kiedy po pewnym czasie zaczęła wracać do świadomości, nadal leżała obok ?wpatrującego się? w nią trupa. W szklistym odbiciu jego sze­roko otwartych oczu jak w zimnym zwierciadle zoba­czyła teraz to, co wydarzyło się przed kilkoma minutami.
Nagle, jakby wracając ze słodkiego niebytu, poczu­ła silne ukłucie pod sercem. "A jednak to prawda " pomyślała z rezy­gnacją. "A jednak to się stało". Z dławiącym gardło żalem powoli budziła się znowu do życia. W miarę uświada­miania sobie tragicznej prawdy zaczął przygnia­tać ją dziwny, coraz większy i dokuczliwszy cię­żar. Już wydawało się, że w następnej chwili nie zdoła go udźwignąć, że nie da rady, gdy niespodziewanie znowu wszystko stało się lekkie, jasne i radosne.
"Śmierć! Tak! Śmierć jest wybawieniem! " Rozległo się wyraźnie w jej uszach.
Jeszcze nie wiedziała, jak i kiedy nadejdzie, ale już kurczowo uczepiła się tych słów jak wspaniałej, najlepszej i najcudowniejszej nadziei. Bezwiednie za­częła się słodko uśmiechać, a gdzieś w oddali rozległo się bicie anielskiego dzwonu: "Śmierć! Śmierć! Śmierć!" 

Tom I powieści ?" A Bóg rozdaje karty" to fascynująca opowieść o pogmatwanych losach Polaków, których spokojne życie zostało przerwane przez II wojnę światową. Autor nie stroni od wstrząsających opisów. Nie epatuje jednak okrucieństwem i pamięta o tym, by zapewnić czytelnikowi chwile oddechu. Nie bez znaczenia jest też to, że główne wątki powieści zostały oparte na faktach, a dwoje z bohaterów nadal żyje?





Pułkownik, nie spiesząc się, wyjął powoli skórzany portfelik, a z niego kilka zdjęć. Poszperał wśród nich palcami i bez słowa jedno z nich podsunął Marii pod sam nos. Zdziwienie pomieszane z przerażeniem odmalowało się na jej twarzy. Ten nieznany jej rosyjski oficer trzymał przed nią jej fotografię.
"Jak się nazywasz" ? zapytał Rosjanin.
Maria nie odpowiedziała, wciąż wpatrując się w zdjęcie.
"Nie rozumiesz, co do ciebie mówię". Nie rozumiesz po rosyjsku? " dopytywał się.
"Nazywam się Maria Kaiser " odparła cichutko po niemiecku.
"Jesteś Polką czy Niemką" ? pytał dalej.
"I tym, i tym " odpowiedziała, nie zastanawiając się nad tym, co mówi.
"To może wolisz rozmawiać po niemiecku" ? zapytał teraz płynną niemczyzną.
"Skąd ma pan moją fotografię" ? spytała Maria, nie odpowiadając na jego pytanie.
"To nie twoje zdjęcie. To jest zdjęcie mojej siostry " odpowiedział, przyglądając mu się z niedowierzaniem.

Tom II powieści " A Bóg rozdaje" karty to kontynuacja losów Polaków, poznanych w tomie I, których zawierucha wojenna wciągnęła na niemiecką stronę. Nie dla wszystkich z nich koniec wojny oznaczał koniec tułaczki. Losy bohaterów w dużej mierze zostały oparte na autentycznych wydarzeniach, które spotkały znajomych i najbliższych członków rodziny Autora, dlatego też te opowieści o ludzkich dramatach są tak przejmujące. Na szczęście nadzieja pozwala, by zawsze gdzieś w tym wszystkim tliła się iskierka zwiastująca lepsze jutro.



          I jeszcze coś. Widząc jak wiele czasu zabierało mi blogowanie zlikwidowałam blog fotograficzny, ale ponieważ fotografowanie to moja druga pasja, odkąd dostałam w prezencie pierwszy aparat fotograficzny , więc zdjęcia będą się pojawiać tutaj. Troszkę więc blog zmieni swój dotychczasowy charakter.

        Po raz pierwszy w życiu w lipcu byłam na spływie na Dunajcu. Dzieci wyciągnęły mnie prawie, że siłą, argumentów oczywiście, i to był prawdziwie udany dzień.
Na zdjęciu Trzy korony i flisak, który nie tylko kierował łodzią flisacką, ale również nas zabawiał głównie dowcipami, ale i opowieściami o tym co spotykaliśmy na trasie i życiu flisackim.....


zdjęcie mojego autorstwa



_______________________________
Zdjęcia i opisy do książek pochodzą ze strony Selkar.pl

czwartek, 3 sierpnia 2017

Miłość ........


 Jeden z rozdziałów w książce  Agnieszki Perepeczko Babie lato..... nosi tytuł : " Leslie - opowieść o pewnej pani ". W rozdziale tym wspomina ona poznaną w Australii aktorkę Leslie, dla której miłość znaczyła znacznie więcej niż tylko kochać .......Ten fragment wspomnień Autorki książki pobudza do refleksji.....pokazując, że  miłość może być  bezinteresowna i ofiarna....
            Do kogo ona się tak spieszy - zastanawiałam się w każdą sobotę. Kilka miesięcy później zapytała mnie, czy mogłabym ja zatrudnić jako fotografkę w naszej firmie, bo na skutek nieporozumień nie będzie mogła występować w kabarecie.
            Nie mogło mi się pomieścić w głowie, że Leslie chce u nas pracować. A jednak zaczęła i zajęła moje miejsce przy stoliczku, w tym kabarecie, w którym tak niedawno była gwiazdą.
            Zaczęłam poznawać jej świat, jej rodzinę, jej problemy. Leslie w młodości była bardzo zdolna aktorką. W latach siedemdziesiątych miała nawet swój show w telewizji. Zakochała się i wyszła za mąż za aktora. Będąc w czwartym miesiącu ciąży dowiedziała się, że jej ukochany mąż odchodzi...Do mężczyzny. Na zawsze. Leslie została sama. Urodził się Ben. Poród był ciężki. Pępowina okręciła się dziecku dookoła szyi, powodując niedotlenienie mózgu. Po tygodniu dowiedziała się, że Ben nigdy nie będzie normalny.
             Kiedy się poznałyśmy, Ben miał 5 lat. Teraz ma dwadzieścia. Leslie poświęca mu cały wolny czas. Nie istnieją dla niej przyjęcia, spotkania, kino, kawiarnie, książki, magazyny, flirty, ploteczki. Cała pochłonięta jest synem : bawi się z nim i "rozmawia" całe noce, bo Ben cierpi na bezsenność. Pomaga jej osiemdziesięciosiedmioletnia matka Gladys.
             Tymczasem mąż Leslie, Graham, umiera na chorobę, która stała się postrachem lat osiemdziesiątych. Przy łóżku czuwa jego matka, jego przyjaciel Denis i...Leslie.
              Myślę, że kochała go do końca, bez względu na wszystko.
              - Co myślisz o swoim życiu? - zapytałam ja kiedyś.
              - To wielkie szczęście dla mnie, że jestem Benowi potrzebna - odparła.
               Leslie uwielbia spacery nad morzem. Widzę ją często, jak chodzi z nieodłącznym papierosem po polach i łąkach, spotykam ją na trasie dla spacerowiczów. Pcha wózek Bena. Towarzyszą jej ukochane psy - Lucy i Archie.
                Czasem nosi Bena na plecach, bo trzeba mu ułatwić zejście na plażę. Zawsze wie, czego mu potrzeba, choć Ben posługuje się niezrozumiałym dla nas językiem. Leslie rozumie jednak, co on do niej mówi. Jest pogodna, ciepła i pełna humoru, chociaż wiem, że serce pęka jej z żalu.
                Wieść, że Leslie dostała dużą rolę w popularnym serialu telewizyjnym Sąsiedzi,  dotarła do mnie błyskawicznie. "Mamy gwiazdę, która nas fotografuje" - pomyślałam z dumą. Gdziekolwiek się pojawiła, tłum falował i szeptał : 
                 Angie (imię postaci, którą Leslie gra w serialu) - zobacz, to ona, słowo daję. Zdjęcia z jej autografem idą jak woda. Ale zawsze w, w każdej sytuacji Leslie spieszy się do Bena. Na mój pożegnalny bankiet przed odjazdem do Polski wpadła tylko na chwilę.
                 Muszę już iść, przepraszam, ale on na mnie czeka.



________________________

Agnieszka Perepeczko,Babie lato, czyli bądź szczęśliwa całe życie,Świat Książki,2002 r.,str.168-169